W marcu w kanale ale kino! rządzić będzie Godzilla ? bohater jednej z największych i najdłuższych sag współczesnej popkultury. W ramach cyklu "Ale Kino! vs Godzilla" zaprezentowane zostaną 4 filmy: "King Kong kontra Godzilla", "Godzilla kontra Mechagodzilla", "Powrót Godzilli", "Godzilla, Mothra, Król Ghidorah atakują".
Trwająca ponad pół wieku kariera Godzilli rozpoczęła się w 1954 roku. Potwór, stworzony wspólnie przez reżysera Ishoro Hondę oraz specjalistę od efektów specjalnych, Eiji Tsuburaye, miał być odpowiedzią na amerykańskiego King Konga, który w filmowej wersji Meriana C. Coopera i Ernesta B. Schoedsacka z 1933 widzom w Kraju Kwitnącej Wiśni został zaprezentowany dopiero w pierwszej połowie lat 50. Historia wielkiej małpy znakomicie sprzedała się na całym świecie i zapoczątkowała modę na tzw. monster movies ? filmy o potworach. Prawdziwą falę obrazów z tego gatunku przyniosło zakończenie drugiej wojny światowej i początki zimnowojennych zbrojeń.
Pierwszy ?Godzilla?, wkraczając triumfalnie na ekrany kin w 1954 roku, stanowił drogowskaz dla swoich filmowych kolegów. Obracające w pył Tokio monstrum było czytelną metaforą wojennej hekatomby, wyrażając jednocześnie lęki związane z próbami jądrowymi, które jeszcze nie dawno wojska USA prowadziły u wybrzeży Japonii. Kolejna część powtórzyła fabularny schemat pierwowzoru.
Sygnałem zmian w serii był dopiero ?King Kong kontra Godzilla?, opowieść o pojedynku dwóch tytanów kina, w której złagodzono ideologiczny wymiar a wprowadzenie elementów humoru i egzotycznych plenerów sprawiło, że saga od katastroficznego kina grozy zaczęła zmierzać ku produkcjom przygodowym. W kolejnych częściach bohater zmieniał nieznacznie swój wygląd, zyskiwał dodatkowe moce, najważniejsza jednak była konwersja fabularna. Godzilla, początkowo wróg ludzkości, powoli staje się jej sojusznikiem w walce z innymi groźnymi dla człowieka prehistorycznymi gadami oraz najeźdźcami z kosmosu, jak w uwielbianym przez fanów filmie ?Godzilla kontra Mechagodzilla?.
Wyczerpanie pomysłów i zmęczenie serią w połowie lat 70. na niemal dekadę zastopowało produkcje nowych części. Sukces festiwalu filmów o Godzilli w 1983 roku podsunął twórcom pomysł, by jeszcze raz przywrócić gada do ekranowego życia, unieważniając jednak konsekwencje fabularne wcześniejszych segmentów z ery Showa (1954-76). Tym samym Godzillia A.D. 1984 to powrót do apokaliptycznych wizji, w których monstrum ponownie demoluje japońskie metropolie, niszcząc setki istnień ludzkich. Erę Hensei (1984-95) charakteryzowała jednak nowocześniejsza technika i zupełnie inny kontekst ideologiczny. Japonia zapomniała już o zimnej wojnie i o boomie gospodarczym z początku lat 60. i borykała się z zupełnie innymi problemami, np. pęknięciem tzw. ?mydlanej bańki? gospodarczej, załamaniu rynku papierów wartościowych na początku lat 90.
Impulsem dla kolejnej ery, Millenium (od 1999) było powstanie w 1998 roku amerykańskiego wersji Godzilli, która oburzała fanów przede wszystkim zastąpieniem aktora w kostiumie monstrum jaszczurem wygenerowanym komputerowo. Już w rok po hollywoodzkiej Godzilli Japończycy odpowiedzieli ?Godzillą 2000?, pokazując światu, jak naprawdę wygląda Godzilla, gdzie są jej korzenie i miejsce na świecie. Najciekawszą jak dotąd powstałą częścią tego okresu jest ?Godzilla, Monthra i Król Gidorah atakują? (2001), w którym wytwórnia Toho zaprezentowała całą menażerię swoich ekranowych gadów - sojuszników i przeciwników Godzilli z wcześniejszych filmów.
Ale kino! przypominając cztery filmy o Godzilli, udowodni, że jej kinowy fenomen jest wciąż aktualny a dzieła te, mimo że są dowodem na zastraszające tempo starzenia się efektów specjalnych, potrafią wciąż bawić, wzbudzać emocje i nieść podskórnie przesłanie, które wiele mówi o troskach, nadziejach i lękach Japonii w całej drugiej połowie XX wieku. Źródło