Ip Man (Yip Man), Donnie Yen.

  • Bełek, 17 stycznia
    Witam użytkowników forum

    Chciałbym poznać wasze zdanie na temat w/w filmu jak i odtwarzającego w nim główną rolę Donnie Yen'a.
    W skrócie film opowiada film opowiada historię jednego z największych chińskich mistrzów stylu Wing Chun, wplecioną w zawieruchę okupacji Chin przez Japończyków.

    Trailer: http://www.youtube.com/watch?v=959h-GXfeNc

    A to na rozbudzenie apetytów: http://www.youtube.com/watch?v=3qhPDEOYbx4

    Moim zdaniem to genialny film pokazujący nie tylko wspaniałe umiejętności odgrywających swoje role aktorów, ale również ukazujący wspaniałe i godne życie mistrza. Mimo wysokiej pozycji społecznej i wypracowanych umiejętności stylu Wing Chun, zachowywał niesłychaną skromność i poszanowanie dla innych ludzi. Trudy życia i potrzeby chwili zmuszały go do podejmowania walki nie tylko z okupantem, lecz również z ludźmi stawiającymi swoje dobro i korzyści materialne ponad innych słabszych ludzi. Piękna opowieść o spełniającym się w życiu człowieku, pełnym mądrości i wyczucia.

    Film niestety nie został wydany w Polsce lecz bez problemu można go kupić na ebay, amazon czy innych zagranicznych sklepach internetowych itd itp.

    Polecam również zaopatrzyć się w takie filmy z udziałem Donnie'go jak:
    - Strefa śmierci
    - Brama Tygrysa i Smoka
    - Żelazna Małpa

  • Ulala, 21 stycznia
    Jak miło poznać bratnią duszę :-)
    "Yip Man" to majstersztyk w swoim gatunku, oglądałam go 3 razy (na razie ;-), a koleżanka spóźniła się do pracy oglądając go po raz drugi. Kolega, który sam trenuje Wing Chun był pod wrażeniem umiejętności Donniego Yena i w ogóle przedstawienia Wing Chun (a sam DY przyznał w wywiadach, że ten styl poznał na dobre dopiero przygotowując się do filmu).
    "Yip Man" ma w sobie ducha "Ostatniego cesarza" Bertolucciego, chociaż jest dużo bardziej wyciszony i spokojny (chodzi mi o tempo akcji). A przez to ma tak niesłychaną siłę i tak mocna jest rola Donniego Yena - i tu czapki z głów, bo pokazał, że naprawdę jest aktorem, nie tylko mistrzem sztuk walk.
    Piękny film, poruszający w prostocie opowieści. Produkcje hollywoodzkie tego typu mogą się przy nim schować.

    Również polecam wymienione filmy:
    Od "Strefy śmierci" nie mogłam się oderwać, scenariusz jest godzien greckiej tragedii, choćby finał - zachowuje jedność czasu, miejsca i akcji.
    "Bramę Tygrysa i Smoka", zachowującą urok komiksowych uproszczeń, obejrzałam kilkanaście razy, przede wszystkim ze względu na sceny walk. Chyba DY po raz pierwszy pokazał w kinie czyste taekwondo (pierwsza bijatyka w restauracji), wstrząśnięte i nie mieszane z innymi stylami ;-)
    No a "Żelazna Małpa" - fabuła żadna, ale Donnie Yen w akrobatycznych walkach prezentuje genialną formę!
    Pozdrawiam :-)

  • Bełek, 21 stycznia
    Już myśłałem, że nikt nie odpisze a tu niespodzianka :)
    A co koleżanka sądzi o finałowej walce Donniego w filmie "Flashpoint"?
    Strasznie jestem ciekaw też produkcji w których Donnie stawiał swoje pierwsze kroki ale z tego co się dowiedziałem to i w nich sporo już pokazał jeśli chodzi o sztuki walki.

    Marzy mi się równiez pojedynek Donnie Yen vs Tony Jaa. To byłaby pewnie masakra (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) najwyższych lotów :D

    No ale pozostaje czekać na premierę 14 Blades i pierwsze zwiastuny Ip Man 2.
    Pozdrawiam

  • Ulala, 22 stycznia
    Właśnie, wiedziałam, że o czymś zapomniałam! :-))) Oczywiście, że "Flash Point" - kolejny film, którym się z koleżanką zachłystujemy. Tak tym finałem pasłyśmy oczy, że aż trener musiał nas troszkę na treningach "usadzić"... ;-P Porucznik Ma to nasz idol ;-) Nie wiem, czy wiesz, ale kręcenie tych 18 finałowych minut Donnie Yen przypłacił paroma wizytami w szpitalu. Cóż - cała sekwencja walki już weszła do kanonu, a o cenie, jaką się za to płaci, zawsze rzadko się mówi.

    Zgadza się, Donnie od początku pokazywał klasę, tyle że filmy były mierne. Na szczęście jego kariera pięknie się rozwinęła, dzięki spotkaniu z reżyserem Yip Wai Shun ("Strefa śmierci", "Flash Point" i "Yip Man" to wszystko jego filmy).

    Tony Jaa - kolejny na piedestale! Oby krążące plotki o ich wspólnym filmie okazały się rzeczywistością! Nie powinni jednak za długo czekać, bo wiadomo ? lata lecą...

    Ja jeszcze bardzo lubię ?Painted Skin?, choć scen walk tam niewiele, ale Donnie udowadnia, że jest też aktorem z zacięciem humorystycznym. I sam film to taka sympatyczna baśń. Polecam :-)

  • Bełek, 22 stycznia
    Ooo to koleżanka trenuje nawet! :) Bardzo Ci zazdroszczę. Kiedyś miałem marzenie by poznać Wing Chun i inne style ale niestety poważnie się rozchorowałem, bez nadziei na wyzdrowienie i wszystko szlag trafił.

    Wracając do Donniego to ostatnio znalazłem na Youtube filmik jak gra Chopina :) No ale nie ma się co dziwić skoro większość konkursów ku czci naszego kompozytora wygrywają azjaci.

    Swoją drogą to mam nadzieje, ze Donnie i Tony będą jeszcze w formie przez długie lata. Przyznam się, że po tym co Tony nawyczyniał w "Obrońcy" nie znalazłem swojej szczęki do dzisiaj na podłodze :D

    Jak któregoś dnia wygram jakąś pokaźną sumę pieniędzy to wydam bankiet dla obu panów :D

    Jeśli prócz Donniego i Tony'ego szanowna koleżanka ma innych faworytów to chętnie ich poznam. Może akurat trafi się ktoś kogo jeszcze nie znam.

  • Ulala, 24 stycznia
    Ojej :-( Wielka szkoda. Czy to aż taka poważna choroba, że nie można niczego trenować? Wielu adeptom sztuki walki pomogły wyjść z różnych schorzeń, w tym mnie (w moim przypadku chodzi o Taekwondo).

    A tak - znam ten klip, jak gra na premierze "Siedmiu mieczy". Człowiek renesansu po prostu :-) Ktoś tam z komentujących miał zastrzeżenia do wykonania utworu, na co ktoś inny zwrócił mu uwagę, że może by nie krytykował, skoro sam pewnie nie dorównałby DY w sztuce walki ;-D

    "Obrońca" to niesamowity popis Tony'ego, choć poprzeczkę podniósł sobie w "Ong Bak 2" - to już są cyrkowe akrobacje! W sercu noszę jednak "Ong Bak" - bo to była pierwsza część i stanowiła coś tak niesamowicie świeżego po latach posuchy, braku autentycznych walk pokazanych w kinie.

    Na pewno kojarzysz Wu Jinga, grał okrutnego zabójcę w bieli w "Strefie śmierci", reprezentując pokolenie następców Sammo Hunga i DY. Pięknie wypadł! Polecam "Fatal Contact" z jego udziałem, gdzie pokazuje pełny wachlarz umiejętności. A i fabuła jest udana, nie tylko walki :-)

  • gacek, 24 stycznia
    ong bak 2? sorry ale to straszne gowno przeciez jest. nawet walki nie sa az takie fajne jak np w pierwszej czesci. to jest tak nudne i glupie ze najlepszym sposobem na obejrzenie tego jest przewijanie od walki do walki. zrozumienie fabuly i tak duzo nie zmieni w odbiorze filmu.

    co do donniego to wlasnie wczoraj obejrzalem flash point i zdziwilem sie zrobili z niego grapplera :D ale niezle mu to wyszlo. film w sam raz na nudny wieczor.

  • rangda, 24 stycznia
    witam!
    tu koleżanka Ulala'li :)

    jeśli chodzi o Donniego to zgadzam się z przedmówcami co do zachwytów nad jego techniką... ufff aż ciarki przechodzą

    co do komentarza gacka
    Donnie sam zrobił z siebie graplera.... ja najbardziej cenię w jego filmach dopasowanie stylu walki do charakteru postaci - od jakiś 10 lat w każdym filmie jego styl walki jest inny- nowe technicznie elementy... oczywiście zawsze gdzieś "wychodzi" z niego ten porywczy Donnie (oprócz IP MAna) ale porównując do innych aktorów akcji... inni mają po prostu jeden styl na którym polegają i trzymają się go przez większość swojej kariery...
    taka zmienność i elastyczność ... to dopiero świadczy o poziomie jego umiejętności....

    co do ciekawych filmów i aktorów..

    wu jing
    tradycyjne wushu: - "drunken monkey" - zabawny, głupawy - piękne sceny
    tai chi styl yang - "tai chi master II / tai chi boxer II" film + seria TV - przepięknie technicznie pokazane pojedynki tai chi vs. różne style,
    "modyfikowane wushu"
    wspomniane wyżej "fatal contact"
    oraz wspaniały "fatal move" - scena walki z Sammo Hung'iem jest przepiękna!

    Doo-hong Jung
    taekwon do... "miasto przemocy / city of viloence"

    oczywiście jet li
    tradycyjne wushu: - "dawno temu w chinach I-II" - uczta dla konesera
    jet kun do: "fists of legend" - mało ale jak wykonane!

    i mistrzyni nie do pokonania
    Yanin "Jeeja" Vismistananda
    - wypisz wymaluj tony jaa tylo w damskiej wersji :>
    "chocloate"
    breakdance - "rising phoenix"

    "wczesny" donie - filmy dla zatwardziałych fanów
    mniej zaciętym polecam wybrane scenki ;P
    breakdance - "MIsmatched couples"
    tai chi - "drunken tai ch" - jego pierwszy film ...jest cały na yotube z angielskimi sub'ami ;)


    no to na razie tyle... z bardziej znanych smakołyków :)

  • Ulala, 24 stycznia
    Krótki komentarz do uwagi kolegi ?Gacka? :-)
    Oczywiście, że fabuła ?Ong Bak 2? jest ciężkostrawna ;-D, ale przecież nie o nią chodzi. W walkach Tony Jaa może i przeciągnął strunę, ale jest kilka scen naprawdę fajnych (salta ze słonia, choć to już było w poprzednich częściach). A z innej beczki: w ?Ong Baku 2? na uwagę zasługuje piękna i intrygująca scena tradycyjnego tajskiego tańca :-)

    "Flash Point" jest rewelacyjny na nudny wieczór, zgadzam się, a zwłaszcza na odstresowanie. Czołówka i początek tego filmu to jedne z najlepszych początków, jakie w ogóle w kinie widziałam ? 5 minut i widz dokładnie wie, z kim i z czym będzie miał do czynienia, a mimo tego jest zaintrygowany. Niewielu reżyserom się to udaje. No i kapitalna muzyka, w ?Strefie śmierci? również.

  • Bełek, 24 stycznia
    Towarzyszko Rangda dziękuję za Twojego posta. Wypisałaś parę filmów, których jeszcze nie widziałem a które z chęcią obejrze.

    Co do posta Ulala'li to dzisiaj obejrzałem "Fatal Contact". Bardzo fajny film w którym szczególnie zapadła mi w pamięć walka gdzie walczyli 3 na 3. Szczególnie potyczka gdy główny bohater walczył z ostatnim z tej trójki. Zakończenie filmu mnie z leksza rozwaliło bo nie takiego się spodziwałem, no ale jak wiadomo azjaci lubią zaskakiwać.

    Jak obejrzę pozostałe filmy to z chęcią się podziele wrażeniami :)

    Co do Ong Bak to jestem ciekaw co tam w trójce zmajstrowali. Premierę film miał chyba w grudniu 2009 ale trailera żadnego jeszcze nie znalazłem.

  • rangda, 27 stycznia
    Cieszę się że mogłam się podzielić :)
    Dawaj znać co myślisz o filmikach!

    no i podziel się swoimi "smakołykami" ;)

    Zgadzam się co do walk z "Fatal Contact"
    Mi osobiście bardzo podobała się walka z "Mistrzem"... to chyba była ta zaraz po walce 3 na 3....

    no i "walka" pierwsza..... jakże krótka i wiele mówiąca!
    co do zakończenia.... dobrze mówisz...azjaci mają własny klimat...
    jeśli spodobał ci się wu jing mogę jeszcze dorzucić na deser "Legendary Assasin" gdzie jest kilka ładnych scenek, kilka idiotycznych scenek ... no i fabyła... specyficzna....

    pozdrawiam
    miłego oglądania!

  • Bełek, 28 stycznia
    Jestem już po kilku seansach więc napiszę parę słów od siebie.

    "Zen - the Warrior within" - bardzo fajna i ciekawa historia tylko troszkę smutna końcówka. Film dobitnie ukazuje jakim szacunkiem tajlandczycy darzą Tony'ego Jaa bo w końcu na nim wzorowała się główna bohaterka. Ogólnie film jest lekkim nawiązaniem do obrazów z przed paru dekad w których to bohaterami byli ludzie niewidomi, niepełnosprawni itd czyniący ze swego "kalectwa" atut w walce.

    Nie zdradzając fabuły to w filmie bardzo podobało mi się iż kazda scena walki miała praktycznie miejsce w innym otoczeniu. Szkoda tylko, że Jeeja w większości walk korzysta z nóg, mało używa łokci i rąk. Trochę też brak mocnych kopnieć z jej strony, no ale można to wytłumaczyć po części jej małą posturą i jeszcze nie do końca wypracowaną techniką. Tak czy siak wszystko się jednak fajne ogląda i nie ma co narzekać.

    "Raging Phoenix" - bardzo fajne połączenie stylów. Duże wrażenie zrobiły na mnie sceny treningu głównej bohaterki w tych ruinach na plaży jak i walki w duecie z Sanimem na tego babochłopa pod koniec filmu. Oczywiście walki solo głównej bohaterki również są bardzo ciekawe i warte obejrzenia. Jak już wspomniałem przy filmie wyżej to troszkę brakuje mocy w ciosach Yanin ale jako, że zagrała dopiero w dwóch filmach to mam nadzieje, że z czasem się rozkręci i filmy z jej udziałem będą tak dynamiczne jak te z udziałem Tony'ego.

    Ps. Duzo tranwestytów w tej Tajlandii :)

    A teraz o Wu Jingu.

    "Fatal Move" - bardzo dobry film sensacyjny z elementami akcji. Nie nudzi się ani przez chwilę. Przynajmiej mi. Szkoda tylko, że mało walk. Wu jako czarny charakter sprawdza się znakomicie a w "Strefie śmierci" w tej roli wypadł przegenialnie.

    A swoimi smakołykami to się niebawem postaram podzielić ale myślę, że je każdy zna już :) Możemy również podyskutować o filmach innych niż te o sztukach walki :)

  • Ulala, 29 stycznia
    O mamo, jestem zacofana ;-) Muszę nadrobić zaległości i obejrzeć "Fatal Move" i "Raging Phoenix"!
    Z jednym mogę jednak już się zgodzić: Azjaci mają swój BARDZO specyficzny klimat, nie tylko zakończeń. Dowód: Trylogia Zemsty Park Chan-Wooka - ale o tym w poświęconym jej temacie Bełka :-)

  • Bełek, 29 stycznia
    http://www.youtube.com/watch?v=uM6_fAvUcXI - 30 sekund z "Ip Man 2". Niestety zwiastun nie zawiera scen walk. Jak pojawią się kolejne to zapodam linki.

  • gacek, 1 lutego
    ong bak 3 zobaczymy co z tego wyjdzie ale od 2 czesci gorsze nie powinno byc bo dwojka to straszne dno bylo.

  • rangda, 4 lutego
    Bełku,gacku

    czy może udało się wam zobaczyć jakis film z Marko Zaror'em?
    co prawda to nie azja, - ameryka południowa, a konkretnie chile.. no ale egzotyczne

    mam mieszane uczucia po trailerach, strasznie jestem ciekawa co z filmów wyszło..
    ale niestety nie mogę nigdzie "dorwać" żadnego.... no i nie wiem czy warto...
    podobno Kiltro jest dobry

    ktoś widział?
    trailer
    http://www.youtube.com/watch?v=i5RAoUQOri0&feature=related
    no i całkiem niełzy pokaz
    http://www.youtube.com/watch?v=o2qNvIWh_jQ

  • Bełek, 4 lutego
    Rangdo

    Odczytają moją wiadomość :-)
    A co do Marko to ja niestety go nie znam. Jestem ograniczomy kinematograficznie i zatrzymałem się na Azjii :-)

    Ten trailer mi się nie podoba i film ogólnie wydaje się taki sobie. Może któregoś dnia go obejrzę.

  • Bełek, 2 marca
    http://www.youtube.com/watch?v=_alyznpahgA - 2 minutowy "Making of ..." jednej ze scen z "Ip Man 2"

    Ps. Jeśli ten temat czyta jakiś wydawca filmów azjatyckich w Polsce to niech pomyśli nad wydaniem pierwszej części "Ip Man" :-)

  • tranquilo, 14 marca
    Twoje życzenie się wkrótce spełni. Ip Man wyląduje niedługo na DVD w naszym kraju.

  • Bełek, 14 marca
    Co prawda ja sobie dawno kupiłem film za granicą ale uważam, że jest to bardzo dobra wiadomość. Orientujesz się może kto wydaje go u nas?

  • tranquilo, 15 marca
    Wydaje mi się że SDT FILM. Ale nie jestem pewien na 100%

  • Bełek, 28 kwietnia
    Coś o polskim wydaniu pierwszej części nic nie słychać...
    Swoją drogą to jutro premiera "Ip Man 2" u naszych skośnookich braci :-D

  • tranquilo, 28 kwietnia
    Ciężko mi powiedzieć coś więcej. Strona SDT nie zachwyca bogactwem informacji.
    Wiem tylko, że gdzieś w naszym kraju znajduje się 1000 szt. tej produkcji.

  • Bełek, 7 maja
    Jestem już po seansie z drugą częścią filmu i moje odczucia są piekielnie pozytywne.
    Donnie Yen przeszedł sam siebie a Sammo Hung godnie dotrzymywał mu kroku.
    W samym filmie dużo więcej walk niż w jedynce ale wszystko trzyma się kupy tak więc każdy będzie zadowolony. Osobiście uważam, że w kwestii choreografii walk itd film przebił jedynkę.
    Zapewne znajdą się tacy którym masa klepania nie przypadnie do gustu ale to przecież stanowi o sile tego filmu a mistrz Yip tym się przez całe życie zajmował a nie uprawą roli :) Zresztą co innego można było robić w Hong Kongu w tamtych czasach?
    Jak ktoś już obejrzy to chętnie podysktujuję na temat "Ip Man 2".
    Ostatnia edycja 7 maja.

  • ''że w kwestii choreografii walk itd film przebił jedynkę''
    A jedynka narzuciła niesamowicie wysoki poziom. Można wiedzieć, gdzie obejrzałeś ten film ? Dystrybutor nawet 1 części do Polskich kin nie wprowadził.



Ostatnio na Forum