Ji-woon Kim, Chan-wook Park i ich filmy.

  • Bełek, 28 stycznia
    Witam forumowiczów

    Jako, że to forum jest z leksza martwe to zakładam kolejny temat o dwóch moich ulubionych reżyserach i ich dziełach.

    Ji-woon Kim to autor takich klasyków jak:
    - "Dobry, zły i zakręcony" (Joheunnom nabbeunnom isanghannom)
    - "Słodko-gorzkie życie" (Dalkomhan Insaeng)
    - "Opowieść o dwóch siostrach" (Janghwa, Hongryeon)

    i są to dla mnie filmy "must have" ze szczególnym naciskiem na siostrzyczki, gdyż ten film ma tak mroczny i ciężki klimat a jednocześnie jest tak zrobiony, że szczęka opada 10 pięter w dół.

    Chan-wook Park stworzył natomiast takie dzieła jak:
    - "Oldboy"
    - "Pani Zemsta"
    - "Pan Zemsta"
    - "Jestem cyborgiem i to jest ok"

    Kultowość "Trylogii zemsty" chyba nie podlega dyskusji. "I am the cyborg but that's ok" nie każdemu może się podobać bo to bardzo specyficzny film ale na mnie zrobił kolosalne wrażenie. Dodam, że w jednej z głównych ról wystąpiła Su-jeong Lim bardziej wam znana z roli Soo-mi w "Opowieści o dwóch siostrach".

    Jeśli ktoś chciałby podyskutować o w/w twórcach i ich dziełach to zapraszam. Ja póki co nie będę się rozpisywał bo niechciałbym się niepotrzebnie produkować.

    Wszystkie filmy poza "Dobry, zły i zakręcony" oraz "Jestem cyborgiem ..." można nabyć w Polsce. Mam małą nadzieję, że kiedyś ktoś wyda je i u nas.

    Pozdrawiam

  • Ulala, 29 stycznia
    Napiszę krótko: "Old Boya" poszłam obejrzeć z koleżanką, zachęcona pozytywną opinią (Koreańczyka). Potem... musiałam film "odchorować" dwa tygodnie :-) Nie dlatego, że mi się nie podobał - po prostu nie byłam przyzwyczajona do takich gier z widzem. Koniec końców widz zgadza się z najbardziej nikczemnymi postępkami bohaterów.
    Kiedy minęło trochę czasu i w kinach pojawiła się "Pani Zemsta" koleżanka namówiła mnie, żeby pójść i to zobaczyć. Gdzieś czytała, że podobno mniej wbijające w fotel.
    (..... tu miejsce na salwę śmiechu...)
    Znowu czekały nas dwa tygodnie "odchorowywania".
    "Pana Zemsty" nie obejrzałam do tej pory ;-D

    "Mocne" to dla mnie za mało powiedziane, te filmy wywracają na nice. Chyba tylko Azjaci to potrafią. Niedawno obejrzałam film, który oddziaływaniem przebił Trylogię Zemsty - ale to temat na osobny wątek, może o tym napiszę.

    "Dobry, zły i zakręcony" to wariacja (dosłownie ;-) na temat nieśmiertelnego filmu Sergia Leone. Najlepsi w filmie są oczywiście "Zły" i "Zakręcony" ;-)

    Natomiast "Słodko-gorzki" stał się jednym z moich ukochanych filmów. Fabuła nie jest oryginalna, zakończenie za bardzo "przeciągnięte" (przyznaję bez bicia, że samej końcówki, kiedy bohater ćwiczy ciosy widząc swe odbicie w oknie, nie rozumiem). Natomiast rola Lee Byung Huna - perełka...! To naprawdę kreacja, zagrać oklepaną w kinie postać (totumfacki i pozornie zimny ochroniarz bossa mafii) z takimi niuansami i uczynić ją tak prawdziwą. Tak ludzką :-) Przebił wszystkich.
    Na uwagę zasługują także drugoplanowe role, wszystkie sceny niby statyczne, w których czuje się wielkie podskórne emocje.
    I niesamowita scena, jak bohater wyrywa się kilkunastu oprawcom i ucieka.
    Słodko-gorzki Kim Seowoo to ja ;-)

  • Bełek, 29 stycznia
    Apropos końcówki filmu "Słodko-gorzkie życie" to można ją interpretować na wiele różnych sposobów. Można założyć, że to wszystko mu się śniło i boksuje z radości ciesząc się obcenym stanem rzeczy. Równie dobrze można to odebrać jako walkę z samym sobą... cholera, ja też nie wiem tak do końca jaką wersję obrać :-)

    Zostając jeszcze na chwilę osobie Ji-woon Kim'a to koniecznie musisz zobaczyć "Opowieść o dwóch siostrach". Tego filmu nie idzie w całości zajarzyć bo jednym seansie. Trzeba poświęcić mu kilka nocy ale i tak wszystkiego nie da się w normalny sposób wytłumaczyć, w nienormalny chyba też nie :-)

    Tutaj trailer http://www.youtube.com/watch?v=WDyWVOIY8Mg

    Co do "Pana Zemsty" to musisz się przemóc i zobaczyć. Film jest surowy i brutalny a każde wypowiedziane w filmie słowo do czegoś prowadzi.

    "Pani zemsta" miała wiele scen na których opadła mi kopara. Nie będę tu pisal spoilerów ale najbardziej utkwiła mi w pamięci jak mierzyła do psiaka. Przemoc dokonywana jest za ekranem, wiemy co się dzieje ale tego nie widzimy. Ogólnie wszystkie filmy z trylogii dają sporo do myślenia, szokują i nie raz zaskakują obrotem spraw.

    W specjalnej edycji "Trylogii Zemsty" jest dodatkowy cd, który ukazuje jak powstawały filmy. Warto obejrzeć a ową edycję można kupić u nas.

    http://www.youtube.com/watch?v=1KaOLDZe2GI - tutaj trailer "I am the cyborg, but that's ok". Zachęcam do obejrzenia tego jakże zakręconego filmu :)

  • Ulala, 29 stycznia
    Interpretacja końcówki "Słodko-gorzkie" jako walka z samym sobą mi odpowiada :-)

    No dobrze - obejrzałam trailery i chyba dam się skusić.
    Co do "Pana Zemsty" - poczekam na jakiś silny psychicznie moment ;-D A w specjalną edycję warto się zaopatrzyć, masz rację. Jako filmowy mól uwielbiam te wydania DVD z dodatkami.

    "Przemoc dokonywana jest za ekranem, wiemy co się dzieje, ale tego nie widzimy" - otóż to! To jeden z najbardziej skutecznych zabiegów filmowych! Zresztą teatralnych i literackich również. Podstawowa zasada - działać na wyobraźnię widza, a nie bez sensu epatować przemocą, rozkoszować się w niej, co ostatecznie prowadzi do kompletnego znieczulenia i obojętności.
    Właśnie to mnie zachwyciło (ha, ale mi się trafiło określenie w takim kontekście ;-) w azjatyckim kinie - opanowali do perfekcji sztukę niedomówień, a jeśli już przemoc jest pokazywana, to tak, że naprawdę wzbudza wstręt, nie jest "upiększana" i nie dorabia się do niej ideologii, jak często zgubnie postępują zachodni reżyserzy.
    W azjatyckim kinie nie ma zasady "cel uświęca środki". Przemoc jest zawsze przemocą i każdy, kto się jej dopuszcza, zostaje zbrukany, czy to "dobra" postać, czy "zła".
    A czy znasz "Joint Security Area" Parka? Pierwszy jego głośny film, w innym stylu niż "Zemsty..." i pierwsza poważna rola Lee Byung Huna. I chyba po raz pierwszy pokazanie koreańsko-koreańskiego konfliktu w tak odważnym świetle.

  • Bełek, 13 kwietnia
    Czy tylko ja i Ulala doceniamy filmy wymienionych w temacie twórców?
    Jestem zawiedziony...

  • FinalnyOdbiorca, 13 kwietnia
    Opowieść o dwóch siostrach to jeden z najsłabszych filmów koreańskich jakie widziałem. Co prawda jest dobrze zrobiony, mocno artystyczny, ale sam koncept nie przypadł mi do gustu. Zdecydowanie bardziej podobało mi się ''Słodko gorzkie życie'', akcja podlana moralistycznym sosikiem. Podobny Deseń ma Krwawy karnawał.
    Filmy Parka to szkoła koreańskiego kina w pigułce. Dobre scenariusze, mocno symboliczne. Niezapomniana scena w Oldboyu kiedy główny bohater jadł ośmiornicę. Park szybko wyrósł na wielki talent. Simpan z 1999r. opowiadający o tragedii w kostnicy był fenomenalnym zwiastunem jego twórczości. To właśnie Park jest wg. mnie najlepszym reżyserem koreańskim. Ameryka może mu stopy lizać. Numerem 2 jest Joon-ho Bong reżyser takich odjechanych obrazów jak Madeo, Memories of Murder, czy Host, scenariusz Mroźnego piekła też ma artystyczne zacięcie - szczególnie finał. Do powyższej dwójki reżyserów można dopisać brutalnego ''Krokodyla'' Ki-Duk Kima. czyli odwróconą historię Romea i Julii. Chociaż Samarytanka także jest przesączona akcją zbliżoną do Trylogii Parka. Mowa tu o drugiej połowie filmu.

  • gacek, 13 kwietnia
    Porównywanie Opowieści do Bittersweet life ma się nijak. Całkiem inna tematyka. Jak dla mnie Opowieść była świetna. Klimat aż wylewał się z ekranu. A Bittersweet life i Dirty carnival to chyba jedne z lepszych sensacyjnych filmów koreańskich i zawsze je polecam.
    Wspomnę jeszcze o filmie Host. Jak dla mnie to była totalna porażka. Najgorszy jego film. Wiem że teraz mnie pojedziecie za to ale nie trawię tego filmu. Nawet zasnąłem na nim tak mnie nudził. A w moim życiu zasnąłem na tylko trzech filmach.

  • Bełek, 13 kwietnia
    Ja też uważam "Opowieść o dwóch siostrach" za rewelacyjny film i dam się za niego pociąć. Nie jest on łatwy w odbiorze i trzeba go kilka razy obejrzeć. Film daje ostro do myślenia i nie pozostawia obojętnym.

  • FinalnyOdbiorca, 13 kwietnia
    Dodam tylko, że Opowieść o dwóch siostrach obejrzałem późno w tv, coś koło 2. I mówiąc dlikatnie - byłem rozproszony. Spodziewałem się wielkiego kina, a dostałem jakieś polepione wątki. Gacek, nie porównywałem Opowieści do Bittersweet life. Napisałem tylko, że drugi film reżysera bardziej mi się podobał. Może amerykański remake Hosta przypadnie ci do gustu ;)

  • SnakePL, 17 kwietnia
    Niedawno również oglądałem "opowieść o dwóch siostrach" i to jest jeden z moich ulubionych azjatyckich filmów - praca kamery, fabuła, Lynchowski klimat ... - znakomite kino.

    Ogromnie się cieszę, że nie miałem możliwości obejrzeć filmu "Słotko-gorzkie życie" , bo z tego co widziałem (oceny, opinie) to bardzo dobry film ! Postaram się kiedyś obejrzeć i ocenić

    Natomiast Oldboya oglądałem i ten film ma coś magicznego, że zamierzam obejrzeć całą Trylogię.

    dzięki za przypomnienie ;)

  • Bełek, 14 czerwca
    Ostatnio kupiłem w Anglii (nowe) 6 dyskowe wydanie "Trylogii Zemsty" za niecałe 90zł. Bonusowe dyski powaliły mnie zawartością, zwłaszcza ten z "Oldboya", który zawiera 3.5 godzinny materiał z planu. Cudo.

  • FinalnyOdbiorca, 14 czerwca
    Czy mówisz o wydaniu, które zostało opakowane w takim czarno-białym pudełku jakby w graficie potłuczonego szkła ? Widziałem je w Limericku, za jakieś 30 Juro. Pomyślałem, wrócę to kupię. Nie wróciłem. Widziałem też w jakimś centrum handlowym zestaw z młotkiem z Oldboy'a. Oczywiście była sama 2 częśc. Fajny bajer. Ciekawe jak się sprawdza w wyrywaniu zębów.
    Ostatnia edycja 14 czerwca.

  • Bełek, 14 czerwca
    Tak, to wydanie jakby w graficie potłuczonego szkła.
    Edycja z młotkiem i innymi bajerami tutaj: http://amazon.co.uk/Vengean[...]882&sr=8-2

  • SnakePL, 14 czerwca
    @Bełek, a jak z dodatkowymi materiałami do Pana Zemsty ? Widziałem na YT 5 minutowy reportaż z planu aktorki Bae Doona i w zasadzie tylko tyle.

    Bardzo mi się ten film podobał, cała trylogia również, ale wiem, że są wydania tych filmów w Full HD na (BluRayach), lecz pewnie bez bonusowych dodatków z DVD :/

    Myślę, że chyba sobie jednak na BluRayu nabędę tę kolekcję, ale najpierw trzeba zarobić na dobry tv :)

  • Bełek, 14 czerwca
    Jeśli chodzi o Pana Zemstę to na płycie z dodatkami znajdują się:

    - Jonathan Ross On Park Chan-Wook (16 min 50 s)
    - The Process Of Mr. Vengeance (32 min 05 s)
    - My Boksu Story (17min 21 s) - wywiady z aktorami
    - Crew Interviews (21 min 50 s)
    - Storyboards (9 min 57 s)
    - Original Trailer (1 min 47 s)

    A co do wydań na blu-ray to ich zawartość zależy od kraju w jakim zostały wydane. Nie wiem tylko jak jest z odtwarzaniem blu-ray w formacie NTSC w Polsce. Bo dvd chodzą bez problemu a do Blu trzeba by chyba mieć odtwarzacz odpalający w tym systemie.
    Ostatnia edycja 14 czerwca.

  • SnakePL, 15 czerwca
    Dzięki za informacje. Rzeczywiście sporo materiałów.

    Też nie wiem jak to jest z tym BluRayem, nie dowiadywałem się wiele. Pewnie są odtwarzacze multiregionalne albo czasem można próbować zmienić software danego sprzętu.

  • Bełek, 9 lipca
    http://www.youtube.com/watch?v=DsoMk6LBiF4 - nowy dłuższy zwiastun "I saw the devil". Miałem już przy nim ponad 500 orgazmów :)

  • SnakePL, 9 lipca
    Ten film ma już nawet swoją stronę na azjamanii : http://azjamania.pl/film.php?Id=1169 , ciekawe, że ktoś zdążył go już ocenić :)

    Ja obejrzałem tylko pół trailera, nie chcę sobie psuć radości z oglądania potem, bo zapowiada się znakomicie (reżyser, obsada, gatunek, parę ujęć - to musi wypalić)

  • Zhou, 17 lipca
    Kim Ji-woona uwielbiam, więc i "I saw the devil" nie mogę się doczekać, żeby obejrzeć, zwłaszcza, że znów gra Byung-hun Lee, tak fantastyczny w "Dobrym, złym..." i "Słodko-gorzkim życiu".

    Co do "Opowieści od dwóch siostrach", to podpisuję się pod fanami tego filmu: piękna muzyka, pozwalająca na wiele interpretacji narracja i ten nastrój! Wspaniałe kino:)

  • Ulala, 17 lipca
    Och, witam serdecznie w gronie fanów Byung-Hun Lee i Kim Ji-Woona :-D Nie wiem, czy witam nową fankę czy fana, ale bardzo się cieszę, że jest nas coraz więcej ;-)
    Ja również podpisuję się pod muzyką do wszystkich filmów Kim Ji-Woona - zawsze jest piękna, intrygująca, a czasami zabawna ("Dobry, zły..."). Mój ulubiony soundtrack to przede wszystkim "Słodko-gorzkie" :-)))
    A więc: czekamy wszyscy na przybycie diabła, ciekawe, który z bohaterów filmu się nim okaże... ;-)

  • FinalnyOdbiorca, 17 lipca
    a o ''Spokojnej rodzince'' ani słowa. Takashii Miike nakręcił bardzo nieudany remake tego filmu. I to właśnie Słodko Gorzkie życie i ten film najbardziej podobają mi się z filmoteki Ji Woon Kima. Mimo, że nie widziałem Banchikwang i Trzech. Mimo wszystko Kim przegrywa u mnie rywalizacje z innym Kimem. Ki Duk. Lepszy jest też Bong. Jak dla mnie jego Matka i''Szczekające Psy nie gryzą'', ''Zagadka Zbrodni'' i ''Host'' to Legendy.
    Ale na ''Widziałem Diabła'' wszyscy czekają. Bo i reżyser ma talent i umiejętności.
    Ostatnia edycja 17 lipca.

  • Zhou, 18 lipca
    Ulala, dziękuję za ciepłe przyjęcie, dla ścisłości - fanką jestem;)

    Myślę, że przy "Quiet family" nieco ciężej o opinie, bo i film jest trudniej dostępny. To, że w Polsce go nie ma, to mnie nie dziwi, bo kino azjatyckie stanowi u nas niszę dla koneserów, ale także na takim Amazonie brytyjskim różnie z tym filmem bywa.

    "Host" i "Zagadka zbrodni" - zgadzam się! "Host" mną zupełnie zakręcił, bo w sumie nie wiedziałam czego się spodziewać, a dostałam wielowymiarowy film, który można zrozumieć na wiele sposobów. I ta groza, komizm, dramat - wszystko zmieszane i świetnie zrealizowane.

  • Ulala, 20 lipca
    Aaa, witam ponownie, świetnie, że powiększa się kobieca mniejszość na Azjamanii :-)
    Kurczę, muszę nadrobić zaległości: o "Quiet Family" w ogóle nie słyszałam, faktycznie musi być trudno dostępny. No i "Hosta". "Zagadkę zbrodni" już znam, dzięki Koreańskiemu Centrum Kultury. Film bardzo mi się podobał, zwłaszcza to, jak niepostrzeżenie klimat przechodzi z groteski w dramat, a w końcu w ścisłą tragedię, kiedy niepojętość zbrodni przerasta maluczkich policjantów... finałowa scena na torach kolejowych - czapki z głów! :-)))) Ale to Bong, a my w tym temacie pozostańmy na razie przy Kim Ji Woonie.

  • Bełek, 20 lipca
    "Quiet Family" to dostaniesz od wujka Bełka :)
    Swoją drogą to wy dziołchy załóżcie już fan club LBH. Ja bym się chętnie zapisał :)

  • Ulala, 20 lipca
    :-))))) Dobrze, tylko musisz zmienić ksywę na "BełkĘ", żeby się nie "wyróżniać z tłumu".
    Trzeba pomyśleć o zaproszeniu LBH i Kim Ji Woona do Polski :-)



Ostatnio na Forum